To mój drugi haftowany znaczek ze świątecznej serii.
niedziela, 29 lipca 2012
poniedziałek, 9 lipca 2012
Torebka Kasi
W tą torebkę wplątałam się ........ na spotkaniu. Byliśmy u znajomych, którzy mają córę ...Kasię .....dziś już uczennicę 5-ej klasy szkoły podstawowej. W którymś momencie przyszła i prosiła swą mamę aby ta potrzymała jej mały element ....z własnoręcznie robionych kolczyków.....i okazało się, że ma już kilka par stworzonej biżuterii, potem przyniosła swoje próby wyszyte haftem krzyżykowym, pokazała zrobione małe zawieszki do kluczy z kolorowych plasikowych kółeczek, które należy przeprasować, i w końcu przyniosła ....swoją torebkę. Kolorową kwiatową......wzięłam ją do ręki i okazało się, że Kasia ją po prostu sfastrygowała. Wiedziałam jedno, że jeżeli włoży do niej kilka zeszytów, to za którymś razem torebka i ucho nie wytrzymają.Spytałam się, czy mogę ją zabrać, aby zszyć na maszynie. Dziewczynka wyraziła zgodę....i .....torebka pojechała ze mną.
Następnego dnia rozprulam całość i .....wiecie co, ...ona to cięła nożyczkami... a ja....wyrównując cięcia odcięłam .. z 1,5 centymetra. Ucho/rączka było prawie idealne.
Gdy zszyłam ....torebka była bardzo wiotka, a jak właścicielka włożyłaby coś z ostrym rogiem....powstałaby dziura....i tak doszła cieniutka ocieplina i środek w kolorze czerwonym......
Tak prezentuje się cała torebka....na niezbyt udanym zdjęciu.....
I środek.....
Uchwyt.....to dla mnie było wyzwanie...ponieważ nigdy nie szyłam torebki....i nie miałam bladego pojęcia co zrobić. Po złożeniu posiadanego materiału okazało się, że jest to zbyt cienkie, bez ociepliny robił się po prostu sznurek ...i tu połączyłam kwiatki z czerwonym dodatkiem.... nawet udało mi się to równiutko przepikować....... i wyglądało to tak....
Niestety, torebka nie ma kieszonek, nie jest zamykana, nie była też przepikowana.....ale i tak się podobała.....
Następnego dnia rozprulam całość i .....wiecie co, ...ona to cięła nożyczkami... a ja....wyrównując cięcia odcięłam .. z 1,5 centymetra. Ucho/rączka było prawie idealne.
Gdy zszyłam ....torebka była bardzo wiotka, a jak właścicielka włożyłaby coś z ostrym rogiem....powstałaby dziura....i tak doszła cieniutka ocieplina i środek w kolorze czerwonym......
Tak prezentuje się cała torebka....na niezbyt udanym zdjęciu.....
I środek.....
Uchwyt.....to dla mnie było wyzwanie...ponieważ nigdy nie szyłam torebki....i nie miałam bladego pojęcia co zrobić. Po złożeniu posiadanego materiału okazało się, że jest to zbyt cienkie, bez ociepliny robił się po prostu sznurek ...i tu połączyłam kwiatki z czerwonym dodatkiem.... nawet udało mi się to równiutko przepikować....... i wyglądało to tak....
Niestety, torebka nie ma kieszonek, nie jest zamykana, nie była też przepikowana.....ale i tak się podobała.....
czwartek, 31 maja 2012
Moje doświadczenia, nie koniecznie przyjemne
Trochę było to z boku, ale dzisiaj wyciągam to na wierzch...... ja.... jako
Cywil w wojsku
Już mi jest wszystko jedno
Cywil w wojsku
Już mi jest wszystko jedno
wtorek, 15 maja 2012
......
"Dobry dowódca zdaje sobie sprawę ze swoich braków i potrafi znaleźć właściwą osobę, która go wyręczy w sprawach, na których się nie zna."
Wyczytane w książce dla dużych i małych - "Zwiadowcy 4 - Bitwoa o Skandię" - John Flanagan
Tylko który dowódca potrafi się do tego przyzanć?
Wyczytane w książce dla dużych i małych - "Zwiadowcy 4 - Bitwoa o Skandię" - John Flanagan
Tylko który dowódca potrafi się do tego przyzanć?
piątek, 4 maja 2012
Kartka z Paryża
Kartka z Paryża, w ktorej zakochałam się od pierwszego wejrzenia.
Mam nadzieję, że i Wam się spodoba....
Mam nadzieję, że i Wam się spodoba....
czwartek, 3 maja 2012
Wielkanocne jajka
Mój decoupage - bardzo nieporadny, .... ale mój....
gęsia wydmuszka ubrana w maki
i druga strona tego samego jajka....
Potem były trochę inne, pomalowane w dwa kontrastujące kolory styropianowe jajka....
w fiolecie i kolorze bordo z kwaitkami przypominajacymi bez...
I niby powtórka - ale za to kwiatki trochę, coby nie powiedzieć znacznie większe
Już czekają w kartoniku na wyjazd do Polski...
gęsia wydmuszka ubrana w maki
i druga strona tego samego jajka....
Potem były trochę inne, pomalowane w dwa kontrastujące kolory styropianowe jajka....
w fiolecie i kolorze bordo z kwaitkami przypominajacymi bez...
I niby powtórka - ale za to kwiatki trochę, coby nie powiedzieć znacznie większe
Już czekają w kartoniku na wyjazd do Polski...
piątek, 27 kwietnia 2012
Moje początki z decoupage
Wiele dziewczyn wykonuje decupage. Jak czytasz, to niby proste, ale jak zaczynasz ..... to pojawiają się pytania, propblemy i trudno znależć odpowiedzi.
Za to inspiracji .....całe mnóstwo....
I tak, jako moja pierwsz próba powstała doniczka.
Stała w garażu, gliniana, ze swoimi lokatorami....
Cóż....pajęczaki wylądowały w ogrodzie a resztą zajęłam się ja....
A oto efekt końcowy mojej pracy....
Do szczęścia brakuje mi jeszcze podstawki, ....
Potem zaczęła powstawać....zaczęła, bo zanim doszłam, że szkła nie należy bezpośradnio malować farbą, to kilka takich słoików wyrzuciłam.
Obecnie stoi on w pracy u mego męża,...
Ujęcie dwoch boków....
Druga strona ....
i widok zakrętki,.... coby nie było nudno...
Kolejne prace w następnym odcinku, ........
Za to inspiracji .....całe mnóstwo....
I tak, jako moja pierwsz próba powstała doniczka.
Stała w garażu, gliniana, ze swoimi lokatorami....
Cóż....pajęczaki wylądowały w ogrodzie a resztą zajęłam się ja....
A oto efekt końcowy mojej pracy....
Do szczęścia brakuje mi jeszcze podstawki, ....
Potem zaczęła powstawać....zaczęła, bo zanim doszłam, że szkła nie należy bezpośradnio malować farbą, to kilka takich słoików wyrzuciłam.
Obecnie stoi on w pracy u mego męża,...
Ujęcie dwoch boków....
Druga strona ....
i widok zakrętki,.... coby nie było nudno...
Kolejne prace w następnym odcinku, ........
Subskrybuj:
Posty (Atom)











