środa, 14 sierpnia 2013

Palmiarnia - Wałbrzych - raz jeszcze

Przed wyjazdem mój szwagier a brat mego męża dał nam zdjęcia ze wspólnego zwiedzania.....

Ja robiłam zdjęcia - skupiając się na małych elementach, ....... pojedynczych kwiatkach, .....

Palmiarni w oczach mężczyzny.....

agawy.....jest ich sporo i są baaardzo okazałe....


 

roślinki - nie znane mi z nazwy...


ja fotografowałam pień.....a tu w oddali cała "palemka" - niestety trochę prześwietlona.....no ale dach przeszklony a słońce dawało się we znaki......


no i zwierzątka...
pływające... tu widać jak się ganiają....


a i pawie też były ......


Dziękuję za odwiedziny i miłego dnia życzę...

wtorek, 6 sierpnia 2013

Śnieżka

Wybraliśmy się na Śnieżkę - najwyższy szczyt w Karkonoszach - 1602 n.p.m. i jednocześnie w całych Sudetach, a także najwyższy szczyt Czech, województwa dolnośląskiego i całego Śląska. Położona na granicy polsko-czeskiej, góruje nad Kotliną Jeleniogórską. (z Wikipedii)

Założenia były miłe - mieliśmy wjechać kolejką linową na Kopę, ale niestety - wiatr spłatał figla, był zbyt mocny i ..... kolejka nie działała.

No to wyruszyliśmy, najpierw opłata za wejście do Karkonoskiego Parku Narodowego i .....można było podziwiać...... niby zwykłe, takie pospolite, ale.....


trochę runa leśnego.....niekoniecznie przez nas lubianego....



ale były i takie cuda....


a o takich jagodzinach marzymy......obsypane......i nikt nie zbiera.....bo to Park.......


i takie tam...


I strumyk płynie z wolna........

stokrotka rośnie polna.....


I......koniec wędrówki ........popadało, zdobycie Śnieżki odłożone w czasie.....na później.

Przy zejściu, zaraz przy parkingu.....


 Z tablicy umieszczonej przy kamieniu.....

"Łomnica jest dziką, górską rzeką. Swój początek bierze na wysokości 1407 m n.p.m.. Podczas intensywnych opadów deszcu i roztopów wiosennych rzeka wylewała i niszczyła wszystko, co napotykała na swojej drodze, W roku 1816 oberwanie chmury w górach doprowadziło do olbrzymich zniczczeń w Miłkowie i całej Kotlinie Jeleniogórskiej, tak, że suma strat wyniosła 109 496 talarów. 28 lat później do Wielkiego Stawu zeszła potężna lawina, powodując zniszczenie lodu i wylew wody. Powstała w wyniku tego zdarzenia fala, niosąc z sobą kry, wyrwane drzewa, głazy, kamienie oraz potężną ilość wody, zniszczyła młyn wodny w Karpaczu Górnym. Szczególnie tragiczna była powódź w roku 1897, wtedy to w samym Karpaczu, Brzeziu Karkonoskim i Mikołowie zostało porwanych przez wartki nurt rzeki wiele domów, a kilometry dróg uległo zniszczeniu. Decyzją ówczesnych władz w latach 1910-1915 zbudowano zaporę przeciwrumoszową nazywaną obecnie Dzikim Wodospadem. Swoją skuteczność - wraz z innymi tego typu urządzeniami - potwierdziła ona w 1997 roku podczas powodzi tysiąclecia."

Czy można sobie wyobrazić to miejsce siejące kiedyś takie zniszczenia?




Do zobaczenia.....

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Wałbrzyska palmiarnia

Jest to najstarsza palmiarnia w Polsce. Jej budowę datuje się na lata 1908-1911, bądź też 1911-1914 (bo różnie podają źródła). Wkład finansowy na jej budowę - 7 milionów marek w złocie - wyłożył ostatni przedstawiciel rodu Hochbergów - właściciel zamku Książ - Jan Henryk XV. A wszystko to dla swej małżonki -  Marii Teresy Cornwallis - West, zwanej Daisy. Położona w pobliżu zamku spełniała funkcję „zimowego ogrodu” i miała za zadanie dostarczenie wrażeń estetycznych – była miejscem spotkań, rautów i koncertów.

"W palmiarni, na obszarze ok. 1900 m kw. zgromadzonych zostało wiele gatunków unikatowych roślin, które oglądać można także dziś. Książę Jan Henryk sprowadził specjalnie tuf wulkaniczny z Etny, którym pokryte zostały m.in. ściany dla pnączy. Oprócz funkcji wypoczynkowo-rekreacyjnej, palmiarnia dostarczała codziennie przez cały rok świeżych kwiatów, owoców i warzyw. Współcześnie można zobaczyć tu m. in.: eukaliptusy, świerki i sosny z Australii, kaktusy i agawy z Ameryki Środkowej, bambusy, ananasy i fikusy z Azji południowo-zachodniej oraz rośliny cytrusowe z basenu Morza Śródziemnego. Do zwiedzania udostępnione jest także rosarium z licznymi gatunkami róż. Znajduje się tu również 12 cieplarń, w których hodowane są kwiaty oraz rośliny ozdobne." (zaczerpnięto ze strony Dolny Śląsk - Palmiarnia)

A oto centralny punkt - 15-metrowy budynek, zbudowany z metalu i szkła.....


a w nim zieleń i kwiaty....






tu .... kwiat mandarynki

i krzew z owocami


kwiat granatu właściwego

a tu bawiłam się w ustawianie ostrości...i nie na to złapało...
ale jak rośnie owoc ...jak nabiera kształtów... to...chyba.... widać...



 doniczka opleciona mackami, ....


I muszą być palmy.....wszak to przecież palmiarnia






Skalne groty .... wodospady...

Kaktusy....różnej maści....wielgachne, bo ciepło i wilgotno....


i kwiaty w zbliżeniu....szkoda, że żaden nie był rozwinięty...


i niby pospolity... widywany przeze mnie u znajomych, tylko znacznie mniejszy...



I żyją tam małe gady....

i pływają rybki.... w tym miejscy były takie trzy i ganiały się wokół tej skały....


rosną drzewka bonsai....


W ogrodach otaczających palmiarnię....











środa, 31 lipca 2013

Rekonesans

Przy okazji załatwiania spraw rodzinnych przez mego męża postanowiliśmy spędzić kilka dni na Dolnym Śląsku.


Sobota 27.07.2013
  • Twierdza w Kłodzku
  • Kopalnia w Nowej Rudzie
  • W drodze powrotnej - Palmiarnia w Wałbrzychu, gdzie zakupiliśmy bilet łączony z zamkiem Książ
Niedziela 28.07.2013
  • Zamek Książ z ogrodami, stajnią i wejściem na zamkową wieżę
 Poniedziałek 29.07.2013
  • Spływ pontonem przełomem bardzkim po rzece Nysa Kłodzka
  • Fort/Twierdza w Srebrnej Górze  
  • Szczawno Zdrój
 Wtorek 30.07.2013
  • Zamek w Bolkowie
  • "Arado" w Kamiennej Górze
  • Sanktuarium w Krzeszowie

Środa 31.07.2013
  • Próba zdobycia Śnieżki unicestwiona deszczem
  • Kościół Wang w Karpaczu 
Czwartek 01.08.2013
  • obóz Gross Rosen w Rogoźnicy
  • Kościół Pokoju w Jaworze
  • Legnica   
Piątek 02.08.2013
  • Szczeliniec 
Opisy, zdjęcia będą ...kiedyś, .....ja mam tylko nadzieję, że w niedługim czasie....


wtorek, 23 lipca 2013

Dzisiaj będzie serduszkowo......

Zamówione przez naszych znajomych, ....dla całej rodzinki..... każde z innym haftem serduszek, jasne ..dla żywicieli rodziny a ciemniejsze, dla nastoletnich chłopaków...  



Wybieramy się w rodzinne strony mego męża i dlatego powstał komplecik serduszek....
ale już z inną czcionką haftowanych monogramów i imion...


dla rodziców.......


  i ich dzieci....



i jeszcze jedno...... dla koleżanki mojej koleżanki, o której wiem, że jej inicjały to MK....



Pozdrawiam wszystkich zaglądających na tą stronę.....

Miłego dnia .....