środa, 15 stycznia 2014

Takie tam ..... świąteczne ozdoby....

Święta już za nami, a u mnie cały czas leżą jakieś niedokończone "ozdoby". Bo niby już, już ..... ale dla mnie ..... coś brakuje, coś należałoby dodać...... a wena...... no właśnie ...gdzie ona ....????

I tak ........ na razie 5 sztuk doczekało się  sesji, bo zostały przez mnie uznane, że już nic im nie brakuje ....... i wstyd mi za jakość zdjęć......

Bombki szklane, najprawdziwsze szkło.....

Pomalowane, nie wiem dlaczego farba mi popękała, w niektórych miejscach całkiem nieźle to wygląda, a w niektórych doprowadza mnie to do szewskiej pasji, ale cóż, stało się, to niech tak zostanie....
Wszystkie w brokacie, błyszczące się ........skrzące ......

 Mój faworyt, ciasteczkowa bombka......




Ta bombka też mi się bardzo podoba....


A te ...mi się podobają....

ptasie rozmowy......



I Mikołaj też zawitał.... we dwóch zmieścili się na jeden bombce....








I Święta Rodzina......



w połączeniu z dzwonem, ogłaszającymi narodziny....



I w komplecie....... cała piątka......



Przede mną jeszcze 3 sztuki czekają na wykończenie..... mam nadzieję, że przed świętami Bożego Narodzenia 2014 dam radę....


Pozdrawiam wszystkich odwiedzających.
Miłego dnia....mimo deszczu za oknem....

piątek, 10 stycznia 2014

Wiaderko w nowej odsłonie ...

Z wielką radością witam nowego obserwatora.

Stała sobie w piwnicy takie małe, ocynkowane wiaderko, bo nie nadawało się do eksponowania. Jak to ze mną bywa, wszystko musi nabrać mocy urzędowej, swoje odstać, odleżeć.... abym w końcu zaczęła coś dłubać.
I tak ..najpierw primerek czyli podkład, coby farbą dobrze się malowało. Potem malowanie, wybór motywu ..... i dlaczego farba popękała?????  nie wiem do dziś....!!!!
Przyklejanie, malowanie.....
Jak dla mnie, to w święta Bożego Narodzenia ma się świecić, błyszczeć i mienić....
I tak, wybrokaciłam ci ja wiaderko...... niestety, na zdjęciach robionych w ciągu dnia widać......jeno kropeczki, nic się nie mieni,....









Miłego dnia życzę...

czwartek, 9 stycznia 2014

Piórniki dwa....

Nie pamiętam, kiedy kupiłam drewniane piórniki. Do zrobienia..... Miał być decoupage... dla dorosłych chłopaków. Młodszy wymyślił......chce mieć coś, co kojarzy się z .....kasą....
No i natknęłam się kiedyś, w markecie budowlanym, na tapetę...... w banknoty. Można było uciąć tak ze 30 cm wybranych przez siebie wzorów. Dwa razy nie trzeba było mi powtarzać, .nożyczki w ruch i mam....
Pomalowałam farbą, która na zdjęciach wygląda jak czaraą, ale to takie....no właśnie.....nie czarny, nie baaardzo ciemny zielony, ale taka mieszanka, idealnie pasująca do koloru, jaki jest na tapecie.
Tapetę na piórniki naklejałam  na klej do tapet, potem kilka warstw lakieru matowego i gotowe.

Co wy na to?...
Warto było?...





PS. Moi chłopcy stwierdzili, że idealnie nadają się ... do przechowywania kluczyków, dokumentów i takich tam...... ale nie długopisów i ołówków....

sobota, 4 stycznia 2014

Dla Bartka

Kwadracik dla 4,5-letniego Bartka. Chłopiec lubi między innymi bajkowe pociągi...... ze Stacyjkowa. Na forum mamy zdolną Cioteczkę, która tworzy wzory na potrzeby projektu. Za jej sprawą powstał między innymi Wilson - czerwona lokomotywa.
 



Czy kolorystycznie jest zbliżona do oryginału ......?
Mam nadzieję, że choć trochę....

Miłego dnia życzę.... 

piątek, 3 stycznia 2014

Dla Kacpra......

Kolejny kwadracik w projekcie "Za jeden uśmiech". Chłopiec lubi Spidermana - dobrego i złego.
A ponieważ wzorów na faceta w niebiesko-czerwonym kubraczku jest sporo, postanowiłam podnieść rękawicę na tego złego.
Moja pierwsza myśl - ale jak on wygląda i w ogóle o co z nim chodzi. Moje dziecko mi wytłumaczyło jak z nim było, wujek google go pokazał, wzory były, tylko zastosować ciemne kolory i do dzieła.
Tak wygląda.....
oceńcie sami....
czy jest zły???








niedziela, 3 listopada 2013

Dla małego Sławka

Powstał kolejny kwadracik wyszyty w projekcie "Za jeden uśmiech".  Znajdzie się on na kołderce 2,5-letniego Sławka.
Myszka Miki .... w samolocie...


Mam nadzieję, że się spodoba

czwartek, 24 października 2013

Jedno z naszych marzeń....


Jedno z naszych marzeń się spełniło, być, zobaczyć, dotknąć, powąchać, spróbować..... kraj odległy, wielki, o długiej historii,.....Chiny..... i 
poniosło nas.
Przed wyjazdem byłam przerażona. Trzy tygodnie spędzone na walizkach.....wiele pytań, wątpliwości, ale warto było.
Trafiłam do Państwa Środka, kraju, którego historia liczy około 5000 lat.....

Zaczerpnięte z przewodnika i wikipedii... tak na początek trochę historii tego kraju....

ok. 2070-1600 lat p.n.e. - pierwsza dynastia Xia....

 uważana za mitologiczną. Wykopaliska odkryte w 1959 r. w pobliżu Luoyangu niejednoznacznie dowodzą jej istnienia.... i dlatego określa się ją jako półlegendarną...
 

od 1600 r.p.n.e. do 1046 r.p.n.e. - dynastia Shang....

  • prawdopodobnie w tym okresie stworzono kalendarz księżycowy, łączony z rokiem słonecznym - 12 miesięcy po 29 lub 30 dni, co 12 lat rok przestępny z 13 miesiącami. Dni i lata naznaczano za pomocą systemu 12 "ziemskich gałęzi" i 10 "niebiańskich pni". 
  • W tym okresie wynaleziono też pismo......

 ok. 1045 do 256 r. p.n.e - dynastia Zhou....

w tym okresie nastąpił rozwój kulturowy, powstały szkoły filozoficzne... Konfucjusza (551-579 p.n.e.), Mencjusza (372-289 p.n.e.)  i Laozi.
Dynastia Zhou to najdłużej panująca dynastia w historii Chin.

Nie wiedziałam, nie miałam pojęcia ... 

o tym, że Chińczycy jako pierwsi.........że oni wynaleźli...........!!!

W VI w. przed naszą erą (!!!!)
  •  żelazny pług, 
  • wprowadzili uprawę szeregową, którą w Europie zaczęto stosować dopiero od XVIII w. naszej ery
  • odlewali dzwony strojne
VI a V w. p.n.e.
  • zaczęli konstruować pierwsze  latawce, które do Europy dotarły dopiero w XVI wieku.
IV w. p.n.e. 
  • wytapiali żeliwo,
  • stosowali miech tłokowy obustronnego działania, który przyspieszył rozwój metalurgii,
  • używali ropy naftowej i gazu ziemnego w charakterze paliwa (do surowców dowiercano się kiedy szukano  solanek,
  • budowali już pierwsze kompasy,
  • w dziele Mocjusza została sformułowana zasada, znana przez nas pod nazwą "pierwsza zasada dynamiki newtonowskiej": Zatrzymanie ruchu jest spowodowane przeciwną siłą [...] Jeśli nie ma przeciwnej siły [...] ruch nigdy nie zostanie zatrzymany. Jest to tak pewne, jak to, że wół nie jest koniem,"
  • stosowali już trujące gazy bojowe,
  • pojawiła się kusza
IV-III w. p.n.e.
  • wynaleźli uprząż szorową, która przyczyniła się do wynalezienia w Chinach chomąta

III w. p.n.e.
  • budowali przyrządy tarczowe i wskazówkowe, m.in. kompas geometryczny,
  • tworzyli pierwsze mapy plastyczne (3D)

Na pewno będę dodawała kolejne pozycje, uzupełniała te, które już się pojawiły o kolejne szczegóły......

Ale po kolei...

Wyprawę zaczęliśmy od wylotu z Warszawy do Pekinu z przesiadką w Helsinkach.
I już pierwszego dnia pokonaliśmy trasę Warszawa - Helsinki liczącą 916 km a następnie Helsinki - Pekin - "tylko" 6329 km.
 
A to świat widziany z góry....




Uwielbiam ten koloryt nieba przy wschodach i zachodach słońca oglądany z drugiej strony chmur....








Białe chmury, żadnych widoków na ziemię.....


nie wróżyły nic dobrego....

Pekin przywitał nasz....deszczem....



 Dziękuję, że dotrwaliście do końca wpisu.

 Mam nadzieję, że Was nie zanudziłam.
Do zobaczenia