niedziela, 18 sierpnia 2013

Kuchenna rękawica

No cóż, jak to u mnie bywa najpierw entuzjazm...że mam piękny materiał, pomysł, jak go wykorzystać.....a potem......strach przed cięciem, i obawy, czy oby na pewno podołam ze swym pomysłem.

Za schemat posłużyła moja stara rękawica, co dla mnie było nie lada ułatwieniem. Później powycinałam, trochę pozszywałam, i zostało.......wydawało mi się, że najtrudniejsze.......lamówka......
Przypominałam sobie słowa Beaty, która zdradzała mi tajniki szycia, potem zapytałam wujka Googla, co on wie na interesujący mnie temat.....i........ po kilku próbach, ...powstała.....moja pierwsza...i póki co jedyna rękawica....

pierwsza strona......


i strona druga.....


Teraz czas na drugą do kompletu.

Pozdrawiam wszystkich tu zaglądających.....

2 komentarze:

  1. Świetna, pierwsza, ale zapewne nie ostatnia :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Szyj drugą, bo ta super Ci wyszła. Serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń